_

_

sábado, 18 de octubre de 2008

McDonald's i Rewolucja Boliwariańska? - Czemu nie...

Gospodarka | Prawa pracownicze | Publicystyka

W TVES kapitalistyczny sponsoring nie odejmuje blasku dyskursowi socjalistycznemu. Argentyński piosenkarz Kevin Johansen nie znał jeszcze TVES, kiedy pisał piosenkę "Mc Guevara's o Che Donald's", w której ironizuje na temat komercjalizacji buntu, zamienionego w modę i trywializacji obrazu partyzanta, zamienionego w towar.

Gorzka ironia polegająca na mieszaniu symbolu rewolucji - Che - z symbolem kapitalistycznej globalizacji i imperializmu, jakim jest McDonald's, została przekroczona, kiedy ta globalna korporacja kupiła czas reklamowy w TVES, kanale telewizyjnym prowadzonym przez rząd, który sam siebie nazywa socjalistycznym.

Utworzenie Televisora Venezolana Social, było wynikiem ważnego zwycięstwa ludu wenezuelskiego nad faszyzmem. Pięć lat po tym jak mobilizacja ludowa przeciwstawiła się faszystowskiemu zamachowi stanu z kwietnia 2002, w którym bardzo ważną rolę odegrały prywatne media - minął kanałowi RCTV termin ważności koncesji na emisję i rząd zdecydował, że nie przedłuży jej. RCTV systematycznie łamało warunki koncesji, którą wykorzystywał przez dwadzieścia lat i dokonało wielu aktów kryminalnych w ramach brudnej wojny toczonej przeciwko rewolucyjnemu procesowi w Wenezueli. Z tego powodu, nieprzedłużenie koncesji było widziane przez wielu, jako demokratyczna i sprawiedliwa decyzja [no, nie wiem czy taka demokratyczna - przyp. H2], mimo że reprezentowała bardzo ograniczoną politykę, ponieważ nie zostały wymierzone podobne sankcje względem innych kanałów biorących udział w zamachu stanu jak Venevisión i Televen, których koncesje również się kończyły.

TVES powstało, by zająć częstotliwość RCTV w maju 2007. Mimo że nowy kanał miał od początku braki programowe, udostępnienie czasu reklamowego dla wielkich korporacji jak McDonald's jest jednym z najlepszych przykładów zaprzeczenia jednej z podstaw, które usprawiedliwiły powstanie tego kanału. Deklarowano nam, że TVES miało być przeciwwagą dla dominujących w przestrzeni medialnej Wenezueli kanałów komercyjnych. To cofnięcie się stacji telewizyjnej ma miejsce w roku, w którym widać jasno skręt w prawo polityki rządowej. Skręt ten w oficjalnej mowie nazwano "strategicznym zjednoczeniem z narodową burżuazją", które odbija się także w polityce zagranicznej rządu. [np. spotkanie między Chavezem i Sarkozym - przyp. H2]

W TVES, jak dobry Che Donald's (lub Mc Guevara's), kapitalistyczny sponsoring nie zaciemnia socjalistycznego dyskursu. Ale nie bez przyczyny McDonald's stał się celem krytyk i ataków ze strony ruchów społecznych w ostatnim dziesięcioleciu. Z ponad 30.000 punktami sprzedaży w 119 krajach, McDonald's reprezentuje globalizację kapitału. Każdego dnia otwiera ponad 3 lokale tej firmy, i to ona jest największym konsumentem Coca-Coli, innego produktu o niezbyt dobrej reputacji.

Zgodnie z rocznym raportem 1995 tej firmy, "wizją McDonald's jest zdominowanie globalnego rynku usług żywieniowych" (winred). W Wenezueli istnieje 135 lokali tej firmy i ponad osiem tysięcy pracowników jest poddawanych jej reżimowi wyzysku (http://mcdonalds.wikot.com/mcdonalds.html).

Mamy też do czynienia z symbolem nieracjonalnego konsumpcjonizmu, ponieważ reprezentuje pełną sprzeczność między potrzebami ludzkimi i logiką akumulacji kapitału. Ta ostatnia wyznacza gwałtowny wzrost przemysłu żywnościowego, który nie odżywia i który rujnuje zdrowie osób, które za tę żywność płacą. Również z ekologicznego punktu widzenia, działanie tej korporacji są autentyczną katastrofą, gdyż jest ona związana z niszczeniem milionów hektarów lasów pod uprawę ziaren przeznaczonych do żywiania krów, które skończą w ich hamburgerach.

Zwierzęta hodowane w zmechanizowanych farmach, z niezwykle wysokimi dawkami hormonów wzrostu i antybiotyków, stanowią także zagrożenie dla zdrowia człowieka. W Europie morduje się średnio milion kurczaków z fabryk tygodniowo, aby zaspokoić McPrzemysł.

Dokumentalista Morgan Spurlock, w swoim dokumencie "Super Size Me", poddaje się przez miesiąc diecie, w której konsumuje tylko produkty sprzedawane przez Mc Donald's i pokazuje niebezpieczeństwo, jakie stanowią one dla zdrowia, zwiększając jego masę ciała o 11% i doprowadzając do granicy zniszczenia wątroby. Inne dzieło Spurlocka, nazwane "Smoking Fry", pokazuje pudełeczko z frytkami z McDonald'sa, które po dziesięciu tygodniach nie rozłożyły się, podczas gdy Big Mac'owi zajęło pięć tygodni zanim zaczął się rozkładać. Dziwnym trafem jest to śmieciowe jedzenie, które się nie rozkłada.

McDonald's inwestuje ponad dwa miliardy dolarów rocznie w reklamy, jak te transmitowane przez TVES, aby promować swoje produkty, których zawartość uzależniająca może wywołać pewne konwulsje wśród swoich konsumentów.

Ta kapitalistyczna firma doprowadza do granic swoją gorliwość w wyzyskiwaniu, co tłumaczy w dużej części jej ekonomiczny sukces. Broniąc takich działań, jak na przykład zakazywanie swoim pracownikom zakładania związków zawodowych, nigdy nie wypłacanie nadgodzin lub zatrudnianie pracowników za mniej niż jest legalnie ustalone, jako minimalna płaca. W 2005, pewien trybunał Argentyński wydał wyrok przeciwko McDonald's za ukrywanie, że zatrudnił oficjalnie jako stażystów, uczniów szkół średnich, na umowy, które tak naprawdę było kontraktami o pracę, z pensjami płaconymi poniżej minimum. (http://www.cta.org.ar/base/article5651.html)

Upokorzenie jest wieńczone wymaganiami pracodawców, aby pracownicy byli ciągle uśmiechnięci. Nic dziwnego, że w 1991 amerykański pisarz Douglas Coupland stworzył termin "McPraca", aby określić pracę " w sektorze usług o małej godności, małej korzyści i bez przyszłości". [McDonald's próbował bezskutecznie usunąć ten termin ze Słownika Oxfordzkiego kilka lat temu - przyp. H2]

Barbarzyństwo z jaką kampania marketingowa tej firmy atakuje dzieci, jest tylko przewyższane przez pokazanie jak wyzyskuje tysiące pracowników. Tylko w chińskim mieście Shenzhen, ponad 600 młodych osób jest wyzyskiwana w 14, a nawet 18-godzinnych zmianach, podczas gdy odlicza się od płacy "zakwaterowanie" w samej fabryce, której okna są zakratowane. Za zgodą kapitalistycznej chińskiej dyktatury, McDonald's i inne międzynarodowe korporacje zarządzają tymi fabrykami, w których pracują, jedzą, śpią i żyją w tłoku ci niewolnicy XXI wieku.

Podczas pewnego badania w sierpniu 2003 roku, odkryto, że zabawki, które McDonald's sprzedawał dzieciom w swoich happy box'ach były produkowane w Chinach przez dzieci i młodzież pracującą nawet do drugiej nad ranem, w zamian za absurdalnie niskie wynagrodzenia (http://www.penelopes.org/Espagnol/xarticle.php3?id_article=694).

I właśnie w tym tkwi kryminalna natura chińskiego wzrostu ekonomicznego i powodzenia międzynarodowego giganta.

Happy Box'y wytwarzane przez niewolników, uśmiechnięci pracownicy bez prawa do zakładania związków zawodowych, śmieciowe jedzenie dla dzieci. Oto właśnie kapitalizm XXI wieku, któremu TVES robi propagandę.

Simón Rodríguez Porras. Autor jest członkiem Unidad Socialista de Izquierda


Źródło: La Haine

Tłumaczenie: H2

miércoles, 10 de septiembre de 2008

Alternatywa Obama, czyli jak pozostawić kapitalizm nietknięty

(KOPIA Z CIA)

Protesty | Publicystyka | Ruch anarchistyczny | Wybory

Zdaję sobie sprawę z tego, że sympatycy idei wolnościowych wiedzą, że ktokolwiek będzie rządzić, zawsze przegrają ci co zwykle: zwykli ludzie. To znaczy, że zarówno Zapatero, jak i Rajoy w Hiszpanii, czy Barack Obama lub McCain w Stanach, są tymi samymi psami, tyle że w innych obrożach. Są w stanie zmienić "image" rządu, ale nigdy nie przeprowadzą gruntownych zmian. Zarówno przed jak i po skończeniu kadencji będziemy mieli do czynienia z tą samą klasą rządzącą, która dysponuje szerokimi przywilejami, które pozwalają jej utrzymywać się przy władzy.

Dobry przykład podaje znany dziennikarz Mumia Abu Jamal, który w jednym ze swoich najnowszych artykułów wspomina o kilku podobieństwach między obydwoma kandydatami, np. gdy bronili poprawki do Foreign Intelligence Surveillance Act* "która legalizuje nadużycia administracji Busha i daje ochronę działającą wstecz firmom telefonicznym i komunikacyjnym, które mogłyby złamać prawo przed tym jak FISA zostało wprowadzone".

Jeżeli ktoś niezorientowany mimo to myśli, że głosując na Obamę można trochę zdemokratyzować Stany Zjednoczone, ostatnie wydarzenia pokazują mu zupełnie coś innego. W Denver, podczas DNC (Democratic National Convention - zjazdu Partii Demokratycznej) dali jasny sygnał, że przestaną się cackać i że pójdą na całość: każdy kto pomyśli o pokazaniu na ulicach swego niezadowolenia z polityki tej partii, zostanie zatrzymany. Przed rozpoczęciem DNC 20 sierpnia 2008 dziennikarka Democracy Now! Amy Goldman ostrzegała:

"Lokalna filia CBS News w Denver właśnie ujawniła, że władze miasta zamierzają zamknąć manifestujących, którzy zostaną zatrzymani podczas DNC, w pomieszczeniu z klatkami otoczonymi zasiekami i tabliczkami ostrzegającymi, że próba ucieczki może zostać udaremniona przy pomocy broni paraliżującej. W międzyczasie, pewien sędzia federalny uznał za legalne ograniczenie strefy protestów, mimo że manifestujący przekonują, że w takim wypadku będą za daleko od delegatów, aby ci ich usłyszeli."

Warto przeczytać wspomniany wyżej artykuł, żeby zrozumieć wszystkie działania represyjne ostatnich dni. Można podczas nich było zobaczyć rzeczy, które przez swoją powszedniość nie przestają być barbarzyńskie, takie jak infiltracja policyjna na manifestacjach, bezpodstawne aresztowania demonstrantów, albo podsłuchy telefoniczne i inne formy śledzenia.

Na portalu Nodo50 podkreślają antykapitalistyczny charakter tych protestów. Wśród grup wyrażających sprzeciw, Amy Goodman we wspomnianym artykule podkreśliła obecność grupy anarchistycznej Unconventional Denver i jej jasnym komunikacie, głoszącym że zaprzestaną manifestować jedynie wtedy, gdy Denver zmieni przeznaczenie 50 milionów dolarów, które dostało w ramach subwencji federalnej na sprawy związane z "bezpieczeństwem" i przeznaczyłoby budżet policyjny na wydatki, które poprawiłyby rzeczywiście bezpieczeństwo społeczności: nowe podstawówki, opieka zdrowotna dla osób nieposiadających ubezpieczenia, dostarczanie czystej i odnawialnej energii". Oczywiście, propozycja tego kalibru nie zostanie uwzględniona w planach rządzących.

Jak pisałem, protest w Denver ma charakter otwarcie antykapitalistyczny, co jest powodem do radości, ponieważ oznacza to, że założenia protestujących są dojrzałe i zgłębili źródła problemu, aspekt który godzien jest podkreślenia w tych głupich czasach, kiedy organizuje się duże manifestacje, a de facto nic się nie zmienia.

Samo wyrażanie tak radykalnego przekazu w trakcie protestu stanowi oczywiste niebezpieczeństwo dla państwa, które nie zrobiło nic, oprócz przekształcenia Denver w zmilitaryzowany bunkier. "Logika" tego wszystkiego jest taka, że od czasu rozpoczęcia DNC 25 sierpnia 2008 do chwili powstania tego tekstu zatrzymano 130 protestujących.

Jak mówią aktywiści, jeśli cała ta forsa, którą wydaje się na bezpieczeństwo (50 milionów dolarów) i na kampanię wyborczą (100 milionów dolarów wydanych na mega-imprezę) zostałaby przeznaczona na zaspokojenie potrzeb ludności (160.000 dzieci nie posiada opieki zdrowotnej), sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale w rzeczywistości to chimera, ponieważ byłoby to tak sensowne, jak szukanie gruszek na wierzbie. Gdzie w takim razie leży rozwiązanie?

Pomyślcie o tym sami.

Iván Nistal Calzón [CNT Valladolid]

* Poprawka ta pozwala na monitorowanie bez zgody sądu wszystkich połączeń rozpoczynających się, kończących i przechodzących przez USA. Zdaniem ekspertów aż 35% światowej komunikacji przechodzi przez urządzenia znajdujące się na terenie Stanów Zjednoczonych. Wiele osób jest przeciwko niej ze względu na fakt, że narusza ona prawa obywatelskie. Obama w czerwcu 2008 r. bronił poprawki twierdząc, podobnie jak Bush, że: "W obecnych czasach, dostarczenie efektywnych narzędzi wywiadowczych, z odpowiednimi zabezpieczeniami, jest zbyt ważne, by ich przyjęcie odwlekać" [przypis CIA]

Tłumaczenie: H2
Źródło: CNT.es

http://www.cnt.es/node/301

HELLO WORLD.

To jest mój pierwszy post w tym blogu. Mam nadzieję, że info, które będziecie tu znajdować wam się spodoba. ;)